Etap Ukta - Nowy Most

ETAP 7 –Ukta – Nowy Most

 

 Rankiem, w Ukcie obudzi nas klangor żurawi, które nocują na łące po drugiej stronie rzeki. Nie musimy zaraz wstawać i zbierać się do drogi. Dzisiejszy etap to zaledwie siedem kilometrów. Proponuję nie spieszyć się a przepłynąć go powoli traktując to jako nieco inny wariant wczorajszej puszczańskiej wędrówki.

Zaraz za stanicą wypatrujmy na lewym brzegu ogromnej topoli, w której od paru lat zamieszkał rój szerszeni. Nie radzę wysiadać na brzeg ani podpływać zbyt blisko, Wystarczy w stosownej odległości posłuchać jak brzęczą i popatrzeć jak regularnie lądują na odstającym kawałku kory. W okolicy jest kilka gniazd szerszeni, są też dzikie pszczoły, dla których w lesie zawieszono specjalne budki, a na łące można wpatrzeć jamki trzmieli. Na wszelki wypadek radzę trzymać się w bezpiecznej odległości od wszystkiego, co brzęczy.

Teraz trzeba nieco uważać, ponieważ wpłyniemy na odcinek gdzie drogę tarasują wywrócone pnie potężnych topoli i wierzb, na których osiadły kępy wodnych roślin. Jeszcze parę lat temu, szczególnie przy niskim stanie wody był to prawdziwy wodny slalom.

Dalej Krutynia płynie swobodnie wijąc się wśród niskich olsów, przecinając bagienne zapadliska lub wpływając w trzcinowe tunele. Po prawej stronie, cały czas towarzyszy nam las z widocznymi ścieżkami zwierząt schodzących do wodopoju i śladami działalności bobrów.

Po czterech kilometrach, gdy zobaczymy po lewej stronie, schodzące aż do brzegu wysokie sosny możemy zrobić krótką przerwę. Płytka zatoczka z piaszczystym dnem stopniowo schodzącym na blisko 2 metry głębokości każdemu zapewni doskonałą kąpiel, a rozległa łąka odpoczynek. Stąd już niecała godzina do stanicy w Nowym Moście. 

 

>>> dalej - Etap Nowy Most - Kamień

Krutynia etap Ukta - Nowy Most